Śliwki w czekoladzie z marcepanem miały być osłodą dla chorego Tż a wyszło na to, że obdzieliłam nimi cały dom tyle ich wyszło. Idealnie wpasują się jako prezent na nadchodzące walentynki i nie tylko! Polecam, są na prawdę pyszne! Z moich proporcji wyjdzie ich około 20, więc jeśli nie jesteście pewni że wszystkie znikną zalecam zrobienie z połowy podanych składników.
Śliwki w czekoladzie z marcepanem
- 500 g suszonych śliwek
- 500 g białego marcepanu
- 3 tabliczki czekolady (u mnie była pełno mleczna, ale dobra będzie też gorzka!)
- do dekoracji: kolorowe posypki (niekoniecznie!)
Potrzebne nam będą garnek z wodą i miska (nie szklana czy plastikowa) do kąpieli wodnej. Na dużej formie rozkładamy papier do pieczenia. Marcepan rozwałkowujemy tak jak ciasto na pierogi, następnie odrywamy po kawałku i obwijamy nim suszone śliwki, układamy je na papierze do pieczenia – gdy wszystkie śliwki obłożymy już marcepanem wkładamy je na chwilę do lodówki w tym czasie zajmiemy się czekoladą. Tabliczki czekolady rozpuszczamy dokładnie w kąpieli wodnej, potrzebny nam będzie patyczek do szaszłyków. który zdecydowanie ułatwia zanurzanie w czekoladzie śliwek. Z lodówki wyciągamy śliwki i po kolei zanurzamy je w czekoladzie (która ciągle stoi na garnku z gorącą wodą, przy włączonym palniku). Odkładamy je na papier do pieczenia i ewentualnie posypujemy dekoracyjnymi posypkami – zostawiamy do całkowitego ostygnięcia na około 1-2 godziny.
Przepis bierze udział w akcji:


